Napisałam na tym blogu tak dużo o sobie. Musicie wiedzieć że w
życiu nie jestem tak wylewna,pewnie te słowa tłumaczą Wam brak moich zdjęć.
Ale jest jeszcze parę sekretów które zostawię tylko dla siebie.
Dzisiaj jednak chcę napisać o moim ,,tlenie"-tak nazywam dźwięki i muzykę która mnie otacza.
Każde wspomnienie z mojej przeszłości związane jest z jakimś fragmentem muzycznym,najpierw słyszę dźwięki,później pojawiają się obrazy.
Zaczęło się od opery i operetki do której chodziłam z mamą jeszcze w podstawówce. Mając 13 lat byłam zafascynowana
ścieżką dźwiękową do filmu ,,Misja",a jak skończyłam 15 lat w moim życiu na stałe zagościł zespół U2. Moją ulubioną płytą jest ZOOROPA,rewelacja. Później muzyka do filmu,, Ostatni Mohikanin , W imię ojca", czy mojego ulubionego,, Helikopter w Ogniu" były już zawsze ze mną.
Na mojej półce z płytami znajdziecie prawdziwą mieszankę:
ATB, COLDPLAY, ENYA, ENIGMA, ONE REPUBLIC, God is Astronaut,Dido,Pink, Depeche Mode,Hey(to jedyny polski wyk.)
i......... House of Pain, Game , 50 cent, Cypress Hill, Dr.dre,Mobb Deep,
no i oczywiście EMINEM.
To właśnie po wysłuchaniu płyty Eminema w 2002 roku hip hop stał się częścią mnie. Dla mnie ten gatunek muzyki jest najbardziej wyrazisty, dlaczego nie umiem tego opisać ,
posłuchajcie najnowszego singla 50 centa ft.Eminem to może mnie zrozumiecie.